Lasagne z mięsem mielonym i szpinakiem

Co prawda w trakcie przygotowywania lasagne jest trochę bałaganu i naczyń do mycia, za to podgrzewanie jest bezproblemowe. 😉
Ta potrawa jest wdzięcznym daniem obiadowym również  dlatego, że można się wykazać inwencją i dodawać różne warzywa np. cukinię, marchew, pieczarki.

Read More …

Sałatka z makaronu, ogórka, szynki i kukurydzy

Trzy razy sprawdzałam czy naprawdę nie mam tej sałatki na blogu. Robię ją bardzo często, ale nigdy jeszcze nie sfotografowałam. 😉
Wreszcie przyszedł ten moment i jest: wyraźnie czosnkowa, wilgotna sałatka, która może być dodatkiem, ale również daniem samym w sobie na lunch czy kolację.

Read More …

Risotto z kaszy jaglanej z bobem

Kasza jaglana to bogactwo składników odżywczych, bób również, dlatego warto to wykorzystywać. Chciałam połączyć te dwa produkty, a do tego zrobić to w łatwej do podgrzania dla dzieci formie. W efekcie wyszło smaczne danie obiadowe, które można też wziąć na lunch do pracy.

Składniki (dla 4 osób):
– 2 szkl. kaszy jaglanej
– 1 duża cebula
– 2 ząbki czosnku
– 500 g bobu
– 100 ml białego wina
– około 1 l bulionu
– 100 g startego żółtego sera
– sól, pieprz, estragon
– 2 łyżki masła
Kaszę jaglaną wsypać na durszlak i przepłukać zimną wodą, a następnie przelać wrzątkiem (żeby uniknąć goryczki).
Bób zalać ciepłą wodą i odstawić na godzinę. Następnie wypłukać go, wrzucić na wrzątek (osolony i z dodatkiem łyżeczki cukru) i gotować około 10 minut. Od razu po zestawieniu z gazu bób przelać zimną wodą, wtedy łatwiej będzie go obierać.
Drobno pokroić obraną cebulę i zeszklić ją na łyżce oleju. Dodać drobno pokrojony czosnek i chwilę później kaszę jaglaną. Chwilę podsmażać mieszając, a potem wlać wino. Gdy kasza wchłonie wino to dodawać bulion wlewając go po chochli, w momencie gdy nie będzie widać płynu. Mieszać. Kiedy kasza będzie wystarczająco miękka, do dania dodać masło. Garnek zestawić z ognia. Dodać obrany bób, sól, pieprz, estragon i wymieszać całość. Danie posypać startym żółtym serem.

Zupa krem z bobu i sałaty

Upały powodują, że nie chce się jeść i nie chce się stać w kuchni i długo gotować. Dlatego dziś na obiad była sycąca, choć niezbyt ciężka zupa – krem. Ja dodałam do niej prażone migdały.

Składniki:
– 500 g bobu
– 1 główka sałaty
– 1 duża cebula
– 2 ząbki czosnku
– 1 i 1/2 litra bulionu
– sól, pieprz
Bób ugotować w wodzie z cukrem i solą. Następnie obrać go.
Drobno pokrojoną cebulę zeszklić na odrobinie oleju. Dodać drobno pokrojony czosnek i po chwili zalać całość bulionem. Do  niego dołożyć obrany bób i gotować całość około 15 minut.
Do zupy dołożyć umyte liście sałaty (nie trzeba już gotować) i całość zblendować na gładko. Doprawić jeszcze solą i pieprzem, jeśli jest taka potrzeba.

Makaron z sosem cytrynowo-krewetkowym

To ekspresowe danie dla zabieganych :). Jest jeden warunek, trzeba kupić obrane krewetki. Porcja poniżej jest w proporcjach dla 4 głodnych osób.
Przepis Iny Garten z drobnymi odstępstwami.

Składniki:
– 500 g makaronu
– 500 g obranych krewetek
– pęczek natki pietruszki
– 4 ząbki czosnku
– sok z dwóch małych cytryn
– skórka starta z 1 cytryny
– 2 łyżki oliwy
– 2 łyżki masła
– sól, pieprz

Makaron ugotować w dobrze osolonej wodzie zgodnie z zaleceniami na opakowaniu. Przy odcedzaniu makaronu odlać około pół szklanki wody, w której makaron się gotował i zostawić na wypadek gdyby była potrzebna.
Ząbki czosnku obrać i drobno pokroić. Na patelni rozgrzać 2 łyżki oliwy z 2 łyżkami masła i wrzucić czosnek. Chwilę podsmażyć i od razu dodać krewetki. (Uwaga! Czosnek łatwo jest spalić). Krewetki szczodrze posolić i popieprzyć. Podsmażać, mieszając od czasu do czasu, około 5-8 minut (krewetki powinny stać się lekko różowe). Wtedy zestawić z kuchenki i dołożyć drobno pokrojoną natkę pietruszki, skórkę z cytryny i sok z cytryn. Wszystko wymieszać, przełożyć do odcedzonego makaronu i znów wymieszać. Jeśli danie będzie wydawało się zbyt suche to dolać ¼ szklanki wody, w której gotował się makaron.

Ceviche czyli ryba w soku z cytryny/limonki

Niesamowite, że ryby nie trzeba gotować, a jednocześnie nie jest surowa :).
Proste, dietetyczne, czyli w sam raz dla mnie i innych osób, które na wiosnę przypomniały sobie, że mają w domu wagę. Przepis pochodzi z Peru. Kilka lat dostałam go od koleżanki Asi O., której mąż był Peruwiańczykiem. W oryginalnym przepisie ceviche przygotowuje się na bazie białych ryb. Jednak najważniejsze, aby ryba była świeża. Dziś u mnie pstrąg łososiowy.


Składniki:
– 500 g świeżej ryby
– pół średniej cebuli
– 2 ząbki czosnku
– sok z dwóch cytryn lub trzech limonek
– sól, pieprz
– sałata
– mogą być kapary (niekoniecznie) czy natka pietruszki

Rybę umyć, osuszyć, odciąć skórę, pokroić w kostkę. Najlepiej robić to ceramicznym nożem. Rybę przełożyć do szklanego lub porcelanowego naczynia (nie może być metalowe). Dobrze ją posolić i popieprzyć, przykryć drobno pokrojoną cebulą i drobniutko posiekanym czosnkiem. Wycisnąć sok z cytryn, tak, aby wszystkie kawałki ryby były w nim zanurzone. Odstawić na około godzinę do lodówki. Będzie można zauważyć, że ryba zmieni delikatnie kolor.
Kawałki ryby ułożyć na sałacie i serwować, ale można też dołożyć Wasze ulubione dodatki.

Zupa czosnkowa – krem

Długo nie robiłam zupy czosnkowej z obawy o ekspansywny aromat czosnku. Nic bardziej mylnego. Poddany obróbce cieplnej jest nieinwazyjny ;). Trzon przepisu autorstwa Magdy Gessler.

Składniki:
– 2 litry bulionu/rosołu
– 5-6 sporych ziemniaków
– 1 główka czosnku
– 1 cebula
– pęczek koperku
– sól, pieprz, majeranek

Cebulę i czosnek drobno pokroić i zeszklić na łyżce masła. Dodać do gotującego bulionu, do którego należy wrzucić również obrane i pokrojone ziemniaki. Gotować, aż warzywa będą miękkie. Całość zblendować i doprawić solą, pieprzem, majerankiem. Posypać koperkiem.

Kotlety sojowe

Pyszne, zdrowe, łatwe do przygotowania. Zasmakują każdemu. Są miękkie, ale dzięki zostawieniu pewnej ilości niezblendowanych ziaren zawierają również „elementy chrupiące”.

Składniki (na ok. 8 kotletów):
– 1 szklanka suchej soi
– 2 jajka
– bułka tarta
– pęczek natki pietruszki
– 1 cebula
– 2 ząbki czosnku
– sól, pieprz, ostra papryka

Soję wsypać do garnka, zalać dużą ilością wody i zostawić do namoczenia na kilka godzin. Następnie wylać wodę, w której soja się moczyła. Wlać dużą ilość świeżej wody, osolić i gotować około półtorej godziny, do momentu, kiedy soja zmięknie. Odłożyć do miski 3 łyżki ziaren soi. A resztę przełożyć do blendera (zostawić wodę od gotowania, na wypadek gdyby należało trochę rozluźnić masę). Do blendera dołożyć pokrojony czosnek, natkę pietruszki i całość miksować na gładką masę.
Masę połączyć z odłożonymi ziarnami, z drobno pokrojoną cebulą, z jajkami i przyprawami. Dosypać ok. 2-3 łyżek bułki tartej, tak aby masę można było formować, nadawać jej kształt kotletów. Na koniec kotlety obtoczyć w bułce tartej i smażyć z obu stron na rozgrzanym tłuszczu.