Sernik z mascarpone i borówkami

Jeśli miałabym do czegoś porównać smak serników z serkiem mascarpone, to chyba najbardziej przypomina on tradycyjne lody na śmietanie :).
Sernik powstał, bo byłam mało odporna na przeżywaną przez Jolę fascynację mascarpone. 😉

Składniki (na tortownicę o średnicy 24 cm):
– biszkopty na spód lub jeden blat biszkoptowy
– 1 kg serka mascarpone
– pół szklanki cukru, najlepiej pudru
– 1 łyżka żelatyny rozpuszczona w niewielkiej ilości ciepłej wody
– 500 gram borówek
– 2 galaretki

Spód tortownicy wyłożyć biszkoptami lub przygotować jeden krążek biszkoptu.
Żelatynę wsypać do niewielkiej ilości (ok. 1/5 szklanki) ciepłej wody i dobrze mieszać, aż do rozpuszczenia.
Mascarpone z cukrem ubić mikserem ok. 5 minut. Uważając, aby stał się puszysty, ale żeby go „nie przebić”, czyli nie wytworzyć masła. Na koniec do szklanki z żelatyną dodać łyżkę masy serowej i mieszać. Następnie wlać żelatynę do sera i przez chwilę miksować. Masę przelać na biszkopty i wstawić do lodówki.
Borówki umyć i wyłożyć na papierowy ręcznik do osuszenia. Poukładać je na zastygniętej masie.
Galaretki rozpuścić w 3 szklankach gorącej wody i odstawić do momentu, kiedy zaczną delikatnie tężeć. Wtedy zalać nimi owoce i ponownie wstawić do lodówki.
Najlepiej wyjąć z lodówki ok. pół godziny przed podaniem. Masa jest wtedy bardziej kremowa.