Batoniki żurawinowo-daktylowe

Przepis mojego męża. Kiedyś w Lidlu były batoniki znanej trenerki. Zasmakowały mu, sprawdził skład, przeprowadził kilka prób i w tej chwili ma już w „swoim repertuarze” trzy warianty smakowe. 🙂
Mają jedną wieeeelką zaletę – wśród składników nie ma cukru (poza tym zawartym w owocach). 😉

Składniki na małą blaszkę (wymiary 24 x 29 cm):
– 2 szkl. suszonych daktyli bez pestek
– ¾  szkl. orzechów nerkowca
– 1 szkl. wiórków kokosowych
– 2 łyżki kakao
– 2 łyżki masła orzechowego
– 1 szkl. suszonej żurawiny
– 1 szczypta soli

Daktyle zalać gorącą wodą (tylko do zakrycia owoców) i zostawiamy je na 10 minut. W tym czasie zblendować orzechy. Następnie dodać do nich pozostałe składniki, z wyjątkiem daktyli i ponownie zblendować. Na koniec dołożyć daktyle (wcześniej lekko odsączyć wodę, którą były zalane) i całość zblendować.
Blaszkę wyłożyć folią spożywczą (przezroczystą), na nią wyjąć masę, którą należy rozprowadzić po całej foremce, dobrze dociskając. Wstawić na kilka godzin do lodówki, a następnie pokroić, aby otrzymać batoniki.
Można je przechowywać w lodówce, w zamkniętym pojemniku, około tygodnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *