Kluski śląskie

Nie miałam ich jeszcze na blogu? Niemożliwe. A jednak. 😉
Wersji klusek śląskich jest kilka. Kluski z poniższego przepisu wychodzą bardzo miękkie i delikatne, w przeciwieństwie do tych przygotowywanych bez jajek i bez dodatku mąki pszennej. Pamiętajcie, aby nie podsypywać zbyt wiele mąki, tylko mąką oprószać dłonie podczas formowania klusek.

Składniki:
– 1 kg ziemniaków (nie młodych)
– mąka ziemniaczana
– 2 łyżki mąki pszennej
– sól, pieprz
– 2 jajka

Ziemiaki obrać i ugotować w osolone wodzie, aby były miękkie. Jeszcze gorące dobrze utłuc lub przepuścić przez praskę, aby otrzymać gładkie pure. Następnie wyrównać je w garnku i wyjąć ¼ ich objętości. W powstały otwór wypełnić mąką ziemniaczaną. Dodać 2 łyżki mąki pszennej, trochę soli i pieprzu oraz jajka. Całość dobrze wyrobić. Dłońmi dotknąć mąki, aby ciasto się do nich nie lepiło i formować kuleczki, w których na koniec robić palcem dziurkę.
W garnku zagotować dużą ilość osolonej wody i na wrzątek wkładać partiami uformowane kluski. Gotować 2 minuty od momentu wypłynięciach klusek na powierzchnię wody.

26 thoughts on “Kluski śląskie

  1. Nie przepadam za ziemniakami, ale kluski śląskie UWIELBIAM:-) Moim rodzice swego czasu śmiali się za mnie, ze w takich kluskach jestem wstanie zejść kilka krotnie więcej zmienników od takich zwykłych gotowanych w wodzie:-)
    Zapraszam Cie w mnie na pierwsze danie obiadowe, morzę się skusisz?:-)
    http://ulubioneprzepisybarbary.blogspot.com/2015/04/pieczarkowa.html
    Będzie miło mi Cie gościć.
    Pozdrawiam ciepło, pogoda za oknem cudna:-)

    1. Napisałam wstęp do przepisu :). Ja wybieram wersję z jajkami, ponieważ kluski mają ładniejszy kolor niezależnie od tego jakich ziemniaków do nich użyjemy oraz są delikatniejsze. 🙂 Każdy musi dobrać to co mu smakuje 🙂

  2. Witam 🙂 Jestem ze Śląska i u nas kluski to prawie codzienność 🙂 Ale profanacją jest dodawać do klusek mąkę pszenna i jajka. To już nie są kluski Śląskie. Prawdziwe kluski Śląskie robi się tylko z ziemniaków i mąki ziemniaczanej. Gotuje się ziemniaki, ciepłe przeciska przez praskę do ziemniaków, lekko wygładza się powierzchnię, dzieli na cztery części wyciąga się jedną część ziemniaków i odkłada na pozostałe części, a we wgłębienie wsypuje mąkę ziemniaczaną. Miesza jeszcze ciepłe formuję się kluski robi się dziurkę i gotuje. Nie ma więcej przepisów na kluski Śląskie. Ten przepis, który jest na blogu to przepis na kopytka… Z przepisu, który ja podałam kluski wychodzą miękkie i pyszne. Nie prawdą jest, że z takiego przepisu wychodzą twarde kluski. Wystarczy kupić odpowiedni rodzaj ziemniaków, mieszać ziemniaki z mąką gdy ziemniaki są jeszcze ciepłe i wychodzą miękkie pyszne 🙂 Teraz poleje się lawina hejtów. Ale mam to gdzieś bo to jest moje dziedzictwo i szlak mnie trafia jak ktoś robi inaczej niż faktycznie powinno być. To tyle. Miłego dnia życzę 🙂 I radzę poczytać o kuchni Śląskiej bo jest na prawdę ciekawa 🙂

  3. Nie jest łatwo zdrowo się odżywiać, to wiąże się ze zmianą nawyków żywieniowych.
    Dawniej zawsze miałam z tym problem. Nie mogła znaleźć odpowiedniej diety a od lat zmagałam się z moimi kg.
    Brak mi było motywacji. Aż wreszcie znajoma poleciła mi coś rewelacyjnego!(idealnafigura.com/gberes).
    Nawet nie wiem kiedy zgubiłam te zbędne kg, wiem tylko, że nie głodowałam i jadłam ulubione potrawy a chudłam. Waga nie wróciła:)

  4. Szczerze? nie obraź się, ale niezbyt apetycznie te kluski wyglądają. Przypominają kluski łyżką kładzione. I na pewno nie są śląskie… Jajko i mąka pszenna? Podam przepis na swoje kluski-zawsze wychodzą i są kształtne i miękkie. Ziemniaków- dowolna porcja, Gotujemy z solą. Po ugotowaniu 2 razy przez praskę i do miski. Delikatnie uklepujesz na dno i dzielisz nożem na 4. Jedną część wyciągasz i kładziesz na innej ćwiartce, a w puste miejsce dosypujesz na równo mąką ziemniaczaną, by wypełnić lukę.Dokładnie mieszasz ze sobą. Na stolnicy wysypujesz minimalną ilość mąki pszennej i formujesz kulki. Na wrzątek i gotujesz 1-2 minuty od wypłynięcia. Smacznego!

  5. A próbowałaś robić bez jajek i mąki pszennej? Tylko ziemniaki, mąka ziemniaczana (w takich proporcjach jak podałaś), trochę soli (ale niekoniecznie, zależy jak się osoli ziemniaki:). Ciasto się wtedy nie klei i ma taką aksamitną konsystencję. 🙂
    Widzę u Ciebie fajne przepisy, muszę sobie poczytać. 🙂
    Pozdrawiam:)

  6. Do ciasta dodaję tylko żółtka (bez białek). Nie dodaję pszennej mąki ale trochę więcej (1-2 łyżki) ziemniaczanej. Jeśli ciasto nie zabiera całej mąki dodaję wg. potrzeby ochłodzoną wodę po ziemniakach. Ciasto powinno delikatnie lepić się do ręki. Tak powstaną tzw. gumiklejzy czyli kluski lekko gumowe i sprężyste.

    1. Bo to już nie są kluski śląskie 🙂 tylko bardziej kopytka lub łyżką kładzione. Do mnie przepis nie przemawia wcale-po zdjęciu-na pewno nie wypróbuję przepisu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *