Racuchy

To takie błyskawiczne pączki. 🙂 Mają chrupiące nierówności i puszysty środek. Mama piekła je nam i posypywała cukrem pudrem. W Kołobrzegu widziałam polewane sosem jagodowym. W każdym wydaniu są świetne. Najlepsze zaraz po usmażeniu.

Składniki (na ok. 18 sztuk):
– 1 szkl. i ½ mąki pszennej, najlepiej 450
– 2 żółtka
– 3 łyżki cukru
– 1 łyżka spirytusu lub innego mocnego alkoholu
– 20 g drożdży
– 200 ml mleka
– 90 g stopionego, schłodzonego masła

Mleko lekko podgrzać i rozpuścić w nim drożdże z łyżką cukru. Zostawić, aż na jego powierzchni zaczną pojawiać się pęcherzyki powietrza.
Żółtka ubić z dwiema łyżkami cukru, aż masa zmieni kolor na słomkowy.
Do miski przesiać mąkę, dodać spirytus i wymieszać. Wlać mleko z drożdżami i wymieszać. Dodać masę żółtkową i znów wymieszać. Na koniec wlać masło.  Ciasto jest dosyć rzadkie.
Całość dobrze wyrabiać łyżką, do momentu, kiedy będzie widać duże pęcherze powietrza w cieście. Przykryć miskę czystą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (ok. półtorej godziny).
W szerokim garnku należy rozgrzać olej lub smalec. Musi go być tyle, aby racuchy swobodnie pływały.  Gdy tłuszcz będzie się wydawał już gorący (jeśli mamy termometr to wystarczy sprawdzić czy ma 175C) to wrzucić plasterek obranego ziemniaka i sprawdzić czy będzie się rumienił. Jeśli nie to jeszcze chwilę należy poczekać ze smażeniem. Ciasto należy nabierać łyżką i wkładać do tłuszczu. Gdy jedna strona zbrązowieje to obrócić patyczkiem na drugą. Na koniec wyjmować racuchy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, który wchłonie nadmiar tłuszczu.
Racuchy można opudrować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *