Fritule, frita, czyli chorwackie mini pączki

Fritule albo inaczej frita jedliśmy na plaży na chorwackim Rabie. Są to miniaturowe pączki z chrupiącą skórką, które widelczykiem wkłada się po jednym do ust :). Podobno jest to obowiązkowy, bożonarodzeniowy chorwacki deser. Może ktoś zdecyduje się  wypróbować przepis przy okazji Tłustego Czwartku. Polecam, zwłaszcza tym, którzy wcześniej nie smażyli pączków. Fritule są łatwe do zrobienia i smażenia (nie wypływa z nich nadzienie 😉 ). Można podawać polane czekoladą lub posypane cukrem pudrem.  Najlepsze zaraz po usmażeniu. Jeśli porcja jest dla Was za duża, to lepiej przechować ciasto w lodówce i usmażyć resztę na drugi dzień.

Składniki:
– 1 kg mąki
–  4 żółtka jaj
– 0,5 litra mleka
– 125 ml rumu
– 2 torebki cukru waniliowego + 4 łyżki cukru
– 6 dag drożdży
– sól
– skórka z cytryny
– 1 szklanka rodzynek
– cukier puder lub rozpuszczona czekolada

Należy namoczyć rodzynki  w rumie na kilka godzin. Drożdże rozprowadzić w szklance ciepłego mleka z łyżką cukru, łyżką mąki i szczyptą soli. Poczekać aż zaczną rosnąć. Do miski przesiać mąkę. Dodać wszystkie składniki, a na koniec wlać resztę ciepłego mleka i mleko z drożdżami. Dobrze wyrobić i odstawić do wyrośnięcia. Ciasto jest dosyć zbite.
Olej rozgrzać na głębokiej patelni i wykładać na niego fritule. Formować je dwiema łyżkami lub rękami. Nie trzeba podsypywać mąką, ponieważ ciasto nie klei się do rąk. Wyjmować łyżką cedzakową na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem, żeby wchłonął tłuszcz. Posypać cukrem pudrem lub polać rozpuszczoną czekoladą.

Tłusty czwartek 2014

3 thoughts on “Fritule, frita, czyli chorwackie mini pączki

  1. Zrobiłam, Fritule, frita, czyli chorwackie mini pączki póki były ciepłe to były pulchne, miękkie, a na drugi dzień były bardzo ścisłe, twarde. Może coś zrobiłam źle, one powinny być pulchne jak prawdziwe pączki.proszę o radę.

    1. Moje nigdy do drugiego dnia nie wytrzymały, więc trudno mi powiedzieć jak smakują następnego dnia. W Chorwacji kupowaliśmy w takich pojemniczkach, bezpośrednio po smażeniu. Nigdy nie przetrwały dłużej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *