Zacznijmy od chleba!

Zaczynam kulinarne blogowanie 🙂

Nie jestem kulinarną ekspertką ani profesjonalistką. Gotuję z i dla rodziny. Próbuję pogodzić smakowe upodobania naszej czwórki, co nie zawsze jest proste.

Dziś przepis na chleb pieczony bez drożdży, jedynie na zakwasie. Piekę go od ponad roku, odkąd przepis i zakwas dostałam od cioci Krysi :).

Składniki:

– 3,5 szkl. ciepłej wody
– 1 kg mąki pszennej
– 1 szkl. mąki żytniej
– 1 szkl. ziaren słonecznika
– 1 szkl. pestek dyni
– 1 szkl. otrębów
– 1 szkl. siemienia lnianego
– 2 łyżki oliwy
– 2 łyżeczki cukru
– 2 łyżeczki soli

Zaczyn należy wyjąć do miski i zalać 1,5 szkl. ciepłej wody. Rozmieszać wszystko łyżką. Dodać sól, cukier, oliwę. Wymieszać. Dodać wszystkie ziarna, co jakiś czas mieszając. Dodać mąkę żytnią i na końcu pszenną (można użyć mąki typu 2000, ale wtedy chleb będzie mniej wyrośnięty). Wlać resztę płynów (2 szkl. ciepłej wody i 1 szkl. ciepłej kawy zbożowej).

Wyrobić ciasto ręką przez ok. 15 minut.

Odstawić na 2 godz. w ciepłe miejsce.

Po tym czasie należy odłożyć część ciasta do lodówki na zaczyn do następnego wypieku (przechowywać w zamkniętym pojemniku nie dłużej niż 2 tygodnie), a  resztę przełożyć do dwóch wysmarowanych oliwą bądź masłem foremek (jak do babki). Odstawić na 10 godzin i po tym czasie piec w 180 C przez ok. 1 godz. (termoobieg). Wierzch można posmarować delikatnie wodą.

Przepis nie jest pracochłonny, ale z uwagi na długi okres wyrastania trzeba sobie zaplanować czas. Ja w trakcie oglądania wieczornego serwisu informacyjnego w telewizji wyrabiam ciasto. Odstawiam na 2 godz., potem przekładam do foremek i wstawiam do piekarnika. Piekarnik ustawiam na automatyczne włączenie następnego dnia rano i w ten sposób na śniadanie jest chrupiący i gorący chleb.

Dla osób, które nie mają od kogo dostać zaczynu, poniżej podaję przepis, jak go zrobić samemu.

Zaczyn:

Około 10 łyżek mąki żytniej należy zalać 10 łyżkami letniej wody i wymieszać dokładnie. Przykryć naczynie i odstawić w ciepłe miejsce. Następnego dnia, znów trzeba dodać 10 łyżek mąki i tyle samo letniej wody. Wszystko znowu dobrze wymieszać. Tak postępujemy przez 5 dni. Po tym czasie powinniśmy już mieć gotowy zakwas.

 

 

4 thoughts on “Zacznijmy od chleba!

  1. hej…
    ile bochenkow wyjdzie z tego przepisu?/kg//
    duuzo maki !

    taka mala uwaga.>>

    dobrze byloby podac rowniez ile nalezy dodac zakwasu?
    do ilosci skladnikow podanych w przepsisie ten caqly zakwas?
    nie za duzo?
    no i jak tu skorzystac z zamieszczonego przepisu?

    …odlozyc reszte ciasta do lodowki na nastepny zaczyn… tego wyrobionego ze wszystkich skladnikow?
    nie rozumiem jakos…
    osobno robiomy zaczyn czysty , a na kolejny mieszanka?

    1. Z przepisu wychodzą dwa bochenki pieczone w keksówkach o wymiarach: 23 x 13 cm każda. Na jeden raz wystarczy 3/4 szklanki zakwasu. Tak, odkładam zakwas z ciasta wyrobionego ze wszystkich składników. Problem z „pozyskaniem” zakwasu jest przed pierwszym pieczeniem i tu możliwości są dwie: albo dostajemy zakwas od kogoś, kto może się nim podzielić, albo „wytwarzamy” go sami zgodnie z podanym przepisem. pozdrawiam Gosia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *